poniedziałek, 12 listopada 2012

mój nowy blog :*

Teraz wchodźcie na mojego drugiego bloga, o Harrym: iloveharrystyless.blogspot.com .

                                                ~Mel xxx

czwartek, 18 października 2012

Hej.
Przpraszam, że tak długo mnie nie było. Naprawdę, mam coraz mniej czasu. Zbiórki harcerskie, sql, znajomi. Ale znalazłam czas na 1D i mam nadzieję że ten czas będę miała zawsze.

czwartek, 30 sierpnia 2012

Siemson. Wiecie, `Alicja Angora` się upomina więc trzeba coś dodać. Robię właśnie imagina z Louis'em, ale w międzyczasie opublikuję tutaj takie małe i krótkie imaginy.

1.Siedzisz w salonie i słyszysz kroki. Domyślasz się że to Harry, więc nawet nie odwracasz się by sprawdzić. Jego ręce zaczynają wędrować po twoim ciele. Nadal nie sprawdzasz czy to napewno Harry i oddajesz się przyjemności.
Spojrzałaś na dłonie, które "chodziły" sobie po twoim brzuchu i zamarłaś.
Pierścień. Pierścień z granatowym kamieniem. Taki miał Niall! Niall, nie twój Harry! Gwałtownie odwróciłaś się i ... odetchnęłaś z ulgą. A jednak Harry.
-Kocie, czemu masz pierścień Niall'a?
-Chciałem zobaczyć czy zareagujesz, jak się dowiesz że to Niall.
-Czy ty mnie posądzasz o... romans?! - krzyknęłaś.
- Och, przestań - przerwał Harry i pocałował cię namiętnie.

2.Obierałaś marchewki i usłyszałaś krzyk. *Harry*, pomyślałaś i wróciłaś do czynności. Jednak on nadal krzyczał. Zawsze tak krzyczał gdy szapon wpadł mu do oka.Wyszło na to że jesteście sami w domu i ty musisz podać mu ręcznik. Jego dziewczyna wyszła przed dosłownie minutką. I ona nie mogła mu pomóc. Nie przejęta tym, że zobaczysz nagiego Harry'ego weszłaś do łazienki i ... zobaczyłaś że na podłodze leżą płatki róż, a wannie woda z mnóstwem piany, butelkę wina i dwa kieliszki. W wannie siedzi ... Harry!
- Harry?! - krzyknęłaś zdziwiona.
- [T.I]! Co ty tu...?!
Do łazienki wszedł Louis (twój chłopak). Oniemiał.
- [T.I]?! Harry?! Co wy robicie?! - Louis był wyraźnie wkurwiony.
(dodajmy jednak, że byłaś w staniku od stroju i w rozpiętych szortach bo ogarniałaś kwiatki w ogrodzie i szorty były zaciasne, więc je rozpięłaś.)
- Louis, to nie tak jak myślisz! - Harry wstał i odkrył to, co do tej pory było przykryte pianą.
- A jak?!
- To dla Diany (dziewczyny Harry'ego)!
- Głuptasie, jak mogłeś pomyśleć że cię zdradzamy?!
- Przepraszam - powiedział Louis i zaczął cię całować. Włożył ręce w szorty (twoje, oczywiście).
-EJ! Ja tu jestem! - Harry krzyknął, a wy uśmiechnięci wyszliście z łazienki.

3. Byliście z Liam'em pokłóceni jak nigdy. Siedzieliście w domu, tylko że w innych pokojach. Oboje siedzieliście na Facebooku. Nagle dostałaś wiadomość:
-Przepraszam. Kocham cię, kociaku. ~Liam.xxx
-Wiesz chociaż za co? ~ [T.I]
-Za to że uparłem się tak na ten wyjazd.  ~Liam.xxxx
-Już nie chcesz jechać? ~ [T.I]
-Chcę. Ale jak ty nie chcesz, to nie pojedziemy. ~Liam.xxxxx
- Tak mnie wkurzasz, a jak tak cię kocham ~ [T.I]
Zauważyłaś że Liam nie odpisuje, więc zrobiło ci się trochę przykro.
Jednak po chwili poczułaś na szyi usta Liam'a.
-Ja ciebie bardziej - wyszeptał.

4. Wracałaś do domu z siatkami pełnymi zakupów. Było ci ciężko jak cholera, ale postanowiłaś że dotaszczysz je do domu. Jednak po 500m zrezygnowałaś z tego niemądrego pomysłu i zadzwoniłaś do Zayna.
-Kochanie, przyjedź po mnie. Wracam ze sklepu, uciekł mi autobus i nie dam rady już tego donieść.
- Przepraszam, ale nie mogę ci pomóc. Jestem bardzo zajęty - powiedział i nie czekając na reakcję z twojej strony rozłączył się.
Byłaś zdenerowana na Zayn'a jak jeszcze nigdy, ale nie dzwoniłaś do niego. Ciągnęłaś te siatki po ziemi, tak że już ich dno się przetarło na tyle, by mogło coś z nich wypaść. Jednak nic nie wypadło i dumna z siebie weszłaś do domu. Było w nim tak duszno, że nogi się pod tobą ugięły. Wszędzie był dym, a ty ledwo widziałaś czubek własnego nosa. Na szczęście, znałaś na pamięc układ domu Zayn'a, więc bez problemu doszłaś do kuchni. Zobaczyłaś dwie postacie uganiające się między oknem, a piekarnikiem. Wiedziałaś że był tam Zayn (usłyszałaś głos), ale druga postać pozostała niezydentyfikowana. Podbiegłaś do okna i otworzyłaś je na całą szerokość. Zrobiłaś to też z innymi oknami na parterze. Zaczęłaś krzyczeć na Zayn'a:
- Jak mogłeś dopuścić do takiej sytuacji?! Na górze jest dziecko! (twój siostrzeniec który został pod twoją opieką na kilka dni, ale gdy poszłaś do sklepu Zayn miał się nim zająć). Byłeś wogóle u niego?! SŁYSZYSZ JAK PŁACZE?!
Nie czekając na tłumaczenie Zayn'a w ekspresowym tempie wbiegłaś na górę i zobaczyłaś płaczącego malucha, który ledwo oddychał. Natychmiast otworzyłaś okno i z siostrzeńcem do niego podeszłaś. Po chwili maluch się uspokoił a ty mogłaś zejść i wydzierać się na Zayn'a.
Zobaczyłaś też Harry'go który wyciągał gołymi (!) rękami jakąś bliżej nie rozpoznaną potrawę z piekarnika. Krzyknęłaś żeby puścił, ale on uśmiechnął się zawiadiacko i ... po chwili skakał z czerownymi rękami po kuchni jak poparzony (bo był). Wepchnęłaś mu dłonie pod kran i poszłaś szukać Zayn'a. Chodził po domu i otwierał okna.
- Co wyście tu robili? - twoja złość trochę zelżała gdy zobaczyłaś minę Zayn'a.
- Chciałem ci zlobić kulciaka - powiedział i uśmiechnął się jak pięcioletnie dziecko które coś zbroiło.
- Och, ty niezdaro - podeszłaś do niego i pocałowałaś go.

5. Siedzieliście z Niall'em w Nando's i zajadaliście się jakimś daniem. Zobaczyłaś kumpla z podstawówki i podeszłaś się przywitać. Gadaliście przez jakies 10 minut, a ty wogóle zapomniałaś o Niall'u. Gdy wróciłaś do waszego stolika, jego już nie było. Wyszłaś, nieco zmartwiona i znalazłaś Niall'a na parkingu pod restauracją. Palił papierosa i gdy cię zoabczył nie miał zadowolonej miny.
- Kto to?
- Kolega. Nie bądź taki obrażony.
- Nie jestem.
- Naprawdę? - podeszłaś do niego zmysłowym krokiem i wplotłaś ręce w jego włosy, szpetając mu do ucha :
- Na pewno? No bo wiesz, jakbyś był to ...
- Jestem - uśmiechnął się i wsiedliście do auta.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Najprawdobodobniej jeszcze dziś wstawię imagin z Niall'erem <3
Ale jak na razie obejrzyjcie sobie kilka filmików z Lux :)

Haha, ale z niej szczęściara :

haha, kocham to <3
sam Harry Styles zmieniał jej pieluchę ^

Mała notka :
Lux Atkin urodziła się 11 września 2011 roku.
Jej rodzicami są Lou Teasdale i Tom Atkin.
Jej mama, Lou jest makijażystką One Direction :)
Choć ma nie cały rok, ma  już Twittera, którego założył jej sam HARRY STYLES :*
We wcześniejszym poście była fota, z tego co pamietam na 2 miejscu, ale nie jestem pewna,
To właśnie była zakładanie Lux Twittera :)

a teraz wstawię kilka filimików z You Tube, z małą Lux :*

0:30 i 0:50 - jaka słodzinka <3
krótkie, ale kilka fajnych fot z Harry'm :)
tutaj sama lux :*

kilka fot:



                                                                                                                            ~Mel B.

środa, 15 sierpnia 2012

Siemson :)
Mam kilka fajnych fot które mi się podobają. Pewnie je widziałyście, ale mimo to je opublikuję  ^_^

Miejsce dziesiąte :

Harry Styles :)

Miejsce dziewiąte :

Louis i Eleonor Calder. ;&

Miejsce ósme :

Niall i ochroniarze. Ten po prawej wygląda jakby
miał sztuczny brzuch ;p


Miejsce siódme :

Nie mogę  z fryzur Niall'a, Liam'a i Louis'a :DDD
Podczas X FACTOR.

Miesjce szóste :

Dobre, dobre ; p
I love it <3

Miejsce piąte :

                                                      Hahahahaha :D

Miejsce czwarte :

                                          Słodziak :* Love <3


Miejsce trzecie :


                                           Zayn wygląda tu jaby całował tę
                                            koalę w głowę. Słodkie :*

Miejsce drugie:

                                       Uwielbiam to zdjęcie :&
                                       Sama nie wiem czemu ... <3

Miejsce Pierwsze :

 To zdjęcie mnie urzekło. Harry tak słodko tu wygląda z tym słodkim dzidziusiem <3

Konkurs :
Jeżeli interesujesz się One Direction i masz ochotę pisać imaginy, dostarcz mi je na mój numer GG : 42439762. 
I kilka słów zachęty : Jeżeli nigdy nie pisałyście imaginów to pewnie nie wiecie jaką daje satysfakcję gdy skończycie go pisać :)
SPRÓBUJCIE :) 

                                                                             ~Mel B.
                                       


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Siema. Jestem mega wkurzona! Szperałam w necie i znalazłam tak głupie zdjęcie że aż szkoda gadać. Ale opublikuję je tutaj :


Te głupie Gwiazdunie.pl to nie jest porządny serwis tylko szmatławiec, prowadzony przez totalnych debili. I nic mnie nie interesuję jeżeli czyta to ktoś związany bezpośrednio z tym serwisem. NIGDY NIE WIDZIAŁAM GORSZEGO SERWISU!

Łapcie to :

http://gwiazdunie.pl/harry-styles-jest-w-ciazy-potwierdzone/

Louis Tomlinson ojcem…
Wczoraj po gali Kids Choice Awards odbyło się dużo after-party, jednak One Direction nie pojawili się na żadnym z nich. Przed chwilką wyciekła informacja, że chłopcy pojechali do szpitala, gdzie Harry Styles urodził dziecko.
Już podczas występu na KCA, Harry poczuł że odchodzą mu wody i dziecko które nosi w brzuchu, chce wyjść na świat. Ojciec dziecka czyli Louis Tomlinson natychmiast załatwił transport do szpitala, gdzie Harry urodził dwadzieścia minut temu zdrowego chłopca.

A na dole głupi wpis : PRIMA APRILIS .

Pojebusy -_-'
Hej, mam artykuł z Bravo który mnie zaciekawił i was (bo może go nie czytałyście) też zaciekawić.

ONE DIRECTION
Ich byłe ukochane ujawniają!
Jacy są naprawdę dla dziewczyn

Chłopaki z 1D
bez tajemnic! Który jest
wrażliwy? Kto dobrze
całuje, a kto zdradza?
My już wiemy!

Miliony fanek wyobraża so-
bie, jak by to było gdyby
chłopaki  z One Direction
chodzili właśnie z nimi. Pięć
dziewczyn na odpowiedź na
to pytanie. Każda z nich
spotykała się z przystojniakami
z brytyjskiego boybandu.
Holly, była ukochana Nialla
(18 l.), dziś dobrze go
wspomina. - Był taki
namiętny. Mówił do mnie
"kotku" i świetnie całował -
opowiada 18-latka.
Ich związek trwał tylko
dziewięć miesięcy, bo Niall
wybrał karierę. - Zgłosił się do
"X Factor"- mówi Holly. -
Zadzwonił i powiedział że
to nie ma sensu bo nie
będziemy się w ogóle widywać.
To samo przytrafiło się Hannah (20 l.)
- dziewczynie Louisa (20 l.)
- Nie jestem na niego zła - mówi.
- Było nam razem dobrze i nie
powiem na niego nic złego.
Była ukochana Zayn'a nie
jest taka łaskawa.
Geneva pokochała 19-letniego
przystojniaka podczas trwania "Z Factor".
Dziś bardzo tego żałuje. - Zayn złamał
mi serce. Mówił, że mnie kocha, a w tym
samym czasie kręcił z inną uczstniczką
programu, Rebeccą Ferguson (25 l.)!
- oskarża Geneva.
Harry nigdy by tak nie postąpił. Tak
przynajmniej twierdzi jego była dziewczyna,
Felicity (18 l.) -  To wspaniały przyjaciel.
Na początku był taki nieśmiały.
To mnie w nim pociągało - opowiada.
Była miłość Liama też ma dobre wspomnienia.
Shannon zdradza, że 18-latek pisał dla niej
piosenki! Wygląda na to że tylko Zayn nie
zdał egzaminu na chłopaka.
Oby teraz był wierny.

Więcej w 16 numerze Bravo (uwaga, jutro już wychodzi nowy numer, śpieszcie się!) lub na stronie www.BRAVO.pl

                                                           Bądź z BRAVO, bądź z One Direction!
                                                              ~ Mel B.
Siema xd
Mam kilka fot z sesji zdjęciowej chłopaków. Pewnie większość z was ją widziała, ale mimo to je wstawię, ponieważ są fanki które tego nie widziały...

                                             Harry Styles <3

                                              Zayn Malik :*

                                  Louis Tomlinson :*  To zdjęcie jest najsuperowsze :D


                                  Liam, Niall i Harry. Liam jaka mina :P

A tutaj taki mix :)

IMAGIN 1

    Harry :*
Chcę, żebyście czytając to zapomnieli o sławie One Direction. Żebyście spojrzeli na nich jak na romantycznych, kochających chłopaków, jakimi są ...

...
Szczęśliwa Darcy szła lasem. Chciała trochę pooddychać świeżym powietrzem. W pewnym momencie zobaczyła chłopaka.Czytał książkę. Podeszła do niego, udając że tylko przechodzi. I zobaczyła bardzo ładnego chłopaka. Skądś go znała, ale zapomniała skąd. Chwilę potem sobie przypomniała. To on śpiewał w zespole, One Direction. Zespół był bardzo sławny, ale ona jakoś mało się nim interesowała. Nagle chłopak wstał i poszedł sobie. Darcy poszła przed siebie i usiadła na pieńku, na którym siedział chłopak. Też wyciągnęła książkę, tylko że od fizyki, musiała uczyć się do egzaminów. Nie były to zwykłe egzaminy. Od nich zależała ocena Darcy na koniec semestru. Ale nikt inny ich nie pisał. Tylko ona. Ale w końcu tylko nad nią znęcał się fizyk. W końcu idiotę zwolnili, a ona mogła poprawić wszystkie swoje stopnie. Właśnie czytała o elektrostatyce gdy usłyszała krzyk i po chwili chłopak z zespołu leżał na niej. Szybko się podniósł i powiedział:
-Cześć. Jestem Harry. I przepraszam za to... no że ten... przewaliłem się na ciebie...
-Nie szkodzi- powiedziała Darcy i uśmiechnęła się do Harry'ego - siadasz ze mną?
-Z przyjemnością - powiedział - Co czytasz?
-Nic ciekawego... - powiedziała Darcy - Elektrostatyka... Nic nie rozumiem.
-To jest łatwe! Ja robiłem to jak byłem w gimnazjum...
-Ja też... Ale muszę przerobić wszystko...
-Aha. Posłuchaj: Obok kuli naelektryzowanej dodatnim ładunkiem Q umieszczono dwie małe kulki naelektryzowane również dodatnimi ładunkami q1 i q2. Odległość ładunku q1 od ładunku Q jest dwa razy większa niż odległość ładunku q2 od ładunku Q. Wartości siły odpychania F ładunków q1 i q2 od ładunku Q są jednakowe. Ile razy ładunek q1 jest większy od ładunku q2? Oddziaływanie pomiędzy ładunkami q1 i q2 pomijamy.
- Hmmm... Nie wiem... - powiedziała zmieszana Darcy.
-Cóż, zacznijmy od czegoś łatwiejszego... Masz trzy kulki: z ołowiu, miedzi i aluminium. Ich masa jest jednakowa. Każdej kulce dostarczono tyle samo energii. Temperatura której kulki wzrośnie najbardziej, a której najmniej?
- Ilość energii zależy między innymi od ciepła właściwego danej substancji. Czyli kulka aluminium.
-Brawo. A teraz...
-Zostawmy tę fizykę! Pogadajmy o czymś ... innym.
-Masz chłopaka?
-Nie. Masz dziewczynę?
-Nie mam. Zerwałem z nią.
-Czemu? Oczywiście nie musisz mi mówić...
-Zdradziła mnie. Dowiedziałem się o tym od kumpla.
-Nie chcę się wtrącać, ale .... Skąd wiesz, że nie kłamał?
-Pokazał mi zdjęcie. Obściskiwała się z moim najlepszym przyjacielem.
-O kurde... To musiało być...
-Okropne?
-Tak, miałam to na myśli...
W tym czasie do Darcy zadzwonił telefon.
-Halo?Oh... Tak... Tak... Nie ... Ok... Rozumiem... Zaraz będę... Pa. Przepraszam Harry, muszę już... Harry? Gdzie jesteś? - zapytała Darcy. Wstała i poszła do domu. Było jej przykro że Harry sobie poszedł. Weszła do domu i odrazu pobiegła do pokoju. I wtedy coś zrozumiała: Zakochała się. Po raz pierwszy w życiu się zakochała. Przez kilka następnych dni płakała i chodziła w miejsce ich pierwszego spotkania. Nigdy go tam nie było. Zrozumiała że taka gwiazda jak on, nie chce zadawać się ze zwykłą dziewczyną. Usiadła na pieńku i coś poczuła. Natychmiast odskoczyła i zobaczyła kartkę:
"Przykro mi że tak sobie poszedłem.
  Pół godziny potem wróciłem, ale ciebie już nie było...
  Nawet nie znam twojego imienia... Zadzwoń do mnie , to mój numer:
  677-876-..."
Ostatnie trzy cyfry były zamazane. Wiedziała że była blisko, żeby go odnaleźć. Ale... Nie mogła przecież wymyślić sobie tych ostatnich cyfr... Pobiegła do domu, wzięła kartkę i napisała:
"Mi też było przykro że tak sobie poszedłeś ...
  Nie mogę do ciebie zadzwonić, choć bym chciała...
  Trzy ostatnie cyfry zostały zamazane. Może od błota...
  Ty zadzwoń do mnie.
          906-665-345                 Darcy ¦ "
Była na maksa szczęśliwa! Czekała przy telefonie dzień i noc. Zadzwonił dopiero 2 dni później.
-Cześć,Harry.
-Dzień dobry pani - odpowiedziała kobieta której Darcy nie znała.
-Ohh, dzień dobry....
-Zna pani osobiście Harry'ego Styles?
-Tak. Czy coś się stało?
-Pan Styles miał wypadek. Jest w stanie krytycznym.
-O Boże! Gdzie leży???
-W Szpitalu im. Królowej Elżbiety Drugiej w Londynie . (wymyśliłam ten szpital)
-Skąd macie mój numer?
-Pan Styles miał go jako pierwszy na liście kontaktów pod nazwą "Moja Darcy"
-Dziękuję. Do widzenia - powiedziała Darcy i nie czekając na odpowiedź kobiety rozłączyła się i czym prędzej wsiadła w samochód i pojechała do szpitala.
Po 15 minutach jazdy dotarła i długo szukała sali w której leżał jej ukochany. No, prawie ukochany. Gdy tylko weszła do sali zasłoniła usta dłonią i łzy poleciały jej po policzkach. Powoli zbliżała się do Harry'ego. Cicho usiadła i złapała go za zimną dłoń. Wyrwał się i z trudem odwrócił głowę w jej stronę.
-Oh, to ty - powiedział i teraz on trzymał w delikatnym uścisku jej rękę.
-Jak to się stało? - zapytała i była już bliska płaczu.
-Szedłem i już chciałem do ciebie zadzwonić gdy wjechała we mnie jakaś ciężarówka. Przygniotła mnie do muru i zmiażdżyła nogę - wskazał w kierunku swojej prawej nogi. Odsłonił kawałek kołdry.
-O Boże ... - powiedziała i wybiegła z sali. Przez godzinę pięlęgniarka mówiła żeby wróciła bo nie chce brać leków. Ale nie mogła. Była jeszcze w szoku. Ale wróciła. Na jej widok Harry uśmiechnął się delikatnie, ale niepewnie. Nie mogła spojrzeć mu w oczy. Weszła pielęgniarka.
-Ukochana wróciła. Mogę podać leki ?! - powiedziała z uśmiechem pięlegniarka.
-N... - zaczął Harry.
-Tak, może pani - odpowiedziała z naciskiem Darcy patrząc na Harry'ego.
-Ale... - powiedział, ale Darcy znowu mu przerwała:
-Nie ma żadnego "ale". Inaczej wychodzę!
-Dobrze, już dobrze. Tylko szybko... - powiedział.
-Zastrzyk będzie szybki i bezbolesny - powiedziała, ale potem dodała już nieco ciszej, tak że tylko Darcy usłyszała - Miejmy nadzieję, że będzie bezbolesny.
-Możesz się odwrócić? - zapytał Harry Darcy.
-Hmmm... Chyba mogę... - powiedziała Darcy z uśmiechem. Chwilę potem usłyszała przekleństwo i się odwróciła. Zaczęła się śmiać.
- Ha ha ha. Śmieszne co? Auuu! - powiedział Harry.
-A żebyś wiedział - powiedziała mu Darcy. Pielęgniarka wyszła, więc mieli okazję porozmawiać.
-Kocham cię, Darcy. Zrozumiałem to już w dzień naszego spotkania - powiedział Harry.
Darcy usiadła, ukryła twarz w dłoniach i przecząco kręciła głową.
-Skoro tego nie czujesz czemu tu przyszłaś?! Chciałaś mnie jeszcze bardziej dobić? Może chciałaś sobie pożartować że już nigdy nie będę chodził, co?! - krzyczał coraz bardziej zły .
- To nie tak jak myślisz... - powiedziała przerażona Darcy.
- WYJDŹ !!! - ryknął wściekły.
- Ale...
- WYYYYJDŹ !!!
Darcy z płaczem wybiegła z sali, o mało nie przewracając pielęgniarki.Dała jej list, żeby go przekazała. Napisała go, w przypadku gdyby Harry był nie przytomny. Wbiegła do domu i rzuciła się na łóżko.
Następnego dnia weszła na Facebook'a. Patrzyła na profile wszystkich chłopców z One Direction. Każdy miał taki post:
" Droga Darcy! Wróć do Harry'ego, do szpitala. Po przeczytaniu tego listu jest załamany. Nie chce przyjmować leków, jest na siebie wściekły. Nie chciał cię skrzywdzić. Proszę, wybacz mu ... "
Do Louisa wysłała wiadomość:
Przekaż mu, żeby już i mnie zapomniał. Ja o nim też zapomnę. Tak będzie dla NAS OBOJGA lepiej....
                                          
Louis :Dla niego WCALE nie będzie lepiej... On nie chce brać leków! Jak tak dalej pójdzie, lekarze będą musieli amputować mu nogę. Sądzisz, że to będzie dla niego lepsze? Jeżeli tak, to mylisz się. Proszę cię, idź do niego. Jedna rozmowa nic nie zaszkodzi. Ale nie załamuj go bardziej...
Darcy: Nie pójdę tam, więc nie ma szans bym go załmała. Tak jak on mnie!
Louis: Od tego zależy jego zdrowie, a nawet życie!
Darcy: Czyli ja mam tam pójść tylko dlatego, bo "od tego zależy jego życie" ? Tylko dlatego ?! I nie chce mnie widzieć z innych powodów, choćby dlatego żeby mnie przeprosić?!
Louis: Nie o to mi chodziło! On chce cię poprostu zobaczyć!
Darcy: Ale ja go nie!
Louis: Zachowujesz się jak EGOISTKA!
Darcy: Szanse na to że do NIEGO przyjdę dzięki tobie zmalały do zera. Harry może ci dziękować.
Louis: Przepraszam! Nie chciałem! CO MAM ZROBIĆ ŻEBYŚ DO NIEGO PRZYSZŁA? Mam ci zapłacić? Ile chcesz?
Darcy: Za kogo ty mnie uważasz?!
Louis: Nie uważam cię za nikogo złego. Poprostu zrobiłbym to bo zależy mi na nim jak na nikim innym...
Darcy: To znaczy że ty go KOCHASZ?
Louis: Nie! :D Jest moim najlepszym przyjacielem. Kocham go, ale jak BRATA. Przecież mam dziewczynę. Za kogo ty mnie uważasz?!
Darcy: Och, skończ już. Idę do niego.
Harry: Dziękuję ci. Jesteś... wspaniała i niesamowita. Nic dziwnego że Harry wybrał ciebie...
Darcy: Właśnie to wszystko jest dziwne. Taka zwykła ja i taki wspaniały (zaraz się okaże czy taki wspaniały) on.
Louis: Nie jesteś zwykła. Ale z tym że on jest wspaniały masz rację. Zawsze w trudnych sytacjach mi pomagał. Mogłem na nim polegać. Nie zdradził nikomu moich sekretów. Jest ode mnie młodszy ,ale mimo tego zawsze daje mi rady. Kiedyś powiedział że jak bedzie miał młodszą dziewczynę będzie ją prowadził w życiu. Masz szczęście. Masz wspaniałego przewodnika.
                                                                 
Darcy: Dzięki:)
Louis: Nie ma za co .
Darcy: Użytkownik jest w trybie off-line . Jeżeli chcesz wyślij mu wiadomość .
Darcy biegła ile sił w nogach, bo tata zabrał samochód do pracy. Gdy zobaczyła Harry'ego serce jej podskoczyło aż do gardła. Spał. Podeszła do niego i wyszeptała cichutko:
-Kocham cię. Mam nadzieję że nie zmieniłeś zdania.
Usiadła na fotelu i przez całą noc siedziała przy nim, czuwała. Gdzieś o 6:15 zasnęła. Obudziły ją czyjeś głosy. Nie otwierała oczu, chciała podsłuchać o czym mówią. Usłyszała kilku chłopaków, w tym Harry'ego. Otworzyła delikatnie jedno oko ale szybko je zamknęła. Zobaczyła wszystkich chłopaków z One Direction.
- Przyszła!
- Pielegniarka mówiła że siedzi tu od wczoraj wieczora - powiedział Zayn.
Zrozumiała że mówią o niej.
- Chyba nasze posty ją zachęciły.
- Tak, masz rację - powiedział Louis.
- A ty skąd wiesz? - zapytał Niall.
- Pisałem z nią ...
- O czym? - zapytał Liam.
- Próbowałem ją jakoś zachęcić.
- Jak? - zapytał zdziwiony Harry.
- Na początku zaoferowałem jej pieniądze.
- Ale małpa. Ile jej dałeś?
- NIC! Ona taka nie jest. Zapytała : Za kogo ty mnie uważasz?!
- Czyli nie małpa. Sorry.
- Ale jest piękna - przerwał im Harry.
- Masz rację - powiedział Zayn.
- Taaaak - przytaknął Niall rozmarzonym głosem.
- Ej! - powiedział Harry.
- Przepraszam - powiedział Niall i na znak skruchy opuścił głowę .
- I co jej jeszcze powiedziałeś ? - zapytał Liam.
- Że powiedziałeś kiedyś - tu zwrócił się do Harry'ego - że jak będziesz miał młodszą dziewczynę to będziesz ją prowadził przez życie. I dodałem że ma wspaniałego ...
- Przewodnika - dokończyli razem Louis i Darcy. Wszyscy byli zdziwieni. Oprócz Harry'ego. On był smutny. Unikał patrzenia na Darcy. Chłopcy to zauważli. Darcy też. Zapytała go:
- Chcesz żebym wyszła? - zapytała łagodnie.
- Tak... - powiedział Harry.
- Stary, oszalałeś? - zapytał Louis - chcesz ją stracić ?!
- Ok. Spoko. Skoro chce żebym wyszła to wyjdę. - powiedziała Darcy, zabrała swoje rzeczy i wyszła.
- Porąbało cię ?! - krzyknął Zayn - Nie wiesz ile czasu zajęło Louisowi żeby ją przekonać.
- Ale nie wiem co mam jej powiedzieć... - powiedział zmartwiony.
- No jak to co? Przeproś ją ! - krzyknął Liam.
Zayn podszedł do okna i zobaczył jak Darcy wychodzi.
- Stary, ona wyszła!
- Miała poczekać !
- Mogłeś jej to powiedzieć...
- Masz rację.
- Louis, posadź mnie na wózku, szybko!
- Po co?
- JUŻ!
Gdy Harry już siedział na wózku powiedział:
- Jedźcie za nią. I mnie weźcie.
Nie prostestowali, bo wiedzieli jak bardzo mu na niej zależy.
Możecie sobie wyobrazić jak ludzie na nich patrzyli.
Wyjechali ze szpitala i zmierzali do bramy. Gdy wyjechali z terenu szpitala zobaczyli że Darcy jedzie autobusem. Biegli za nim (razem z Harry'm) jakieś pół kilometra, aż w końcu ich zauważyła. Zatrzymano autobus i Darcy wyszła. Podeszła do nich i usiadła na krawężniku. Zakryła twarz dłońmi. Louis trącił Harry'ego.
- No bo ja ten... tego... przepraszam cię. Kocham cię i nie chcę cię stracić.
- Yhm, yhm - chrząknął Louis.
- I nie chciałem żeby to wszystko tak wyszło. Wiem, że cię zraniłem i masz mnie za ostatniego dupka i rozumiem to.
Darcy nadal nie patrzyła na Harry'ego. Okropnie płakała. Harry podjechał na wózku w jej kierunku i zapytał:
- Będziesz moim przewodnikiem? Kocham cię. Nad życie. I ... ktoś musi pchać mój wózek do końca życia - powiedział ale wyczuł że popełnił ogromny błąd.
- COOOO ?! JESTEM CI POTRZEBNA TYLKO DO TEGO ????!!!!! - ryknęła na całą ulicę.
- Nie... Nie miałem tego na myśli... Chcę... - wydukał Harry, ale nie dokończył. Darcy mu przerwała ... pocałunkiem prosto w usta. Harry z pomocą Zayna i Louisa wstał i odwzajemnił jej pocałunek.

3 lata później....

Harry przeszedł już bardzo kosztowną rehabilitację i może już chodzić, choć o kulach. Nie długo nie będzie ich potrzebował . Mija dziś 3 rocznica ich poznania się.

Jedli sobie kolację gdy Harry wstał i uklęknął przed nią i wyciągnął małe czerwone pudełeczko.
- Wyjdziesz za mnie?
- Nie - odpowiedziała , ale widząc minę Harr'ego dokończyła - nie zjadłeś do końca, tygrysie.
Harry nadal klęczał .
- Oczywiście że tak!
Wstali i pocałowali się .
KONIEC. I jak wam się podoba?
Przepraszam że wstawiałam tego tak mało, ale byłam bardzo zajęta. Na szczęście już kilka tygodni temu napisałam imaginy więc mogę je teraz wstawić.


Imagin O Harrym.
Olivia szła ulicą, gdy dostała sms'a :
Witaj. Pamiętaj że masz dziś drugie spotkanie z tymi chłopakami. Będą w naszej agencji o 15:30. Nie zapomnij!!
"Och, będę, będę", pomyślała i odpisała że nie zapomni. Od tego zależała jej kariera.Opiekowała się muzykami, była menadżerką (nie wiem czy tak się to pisze). Skończyła przyśpieszony kurs, a dzięki jej bogatym rodzicom zatrudniono ją w najlepszej londyńskiej firmie. Poszła do piekarni, kupiła kilka ciastek i przegryzała je w drodze do firmy. Była 15:17 gdy wkroczyła pewnym krokiem do swojego gabinetu. Cały czas pisała sms'a do swojej mamy. Stanęła za swoim biurkiem, tyłem do drzwi i ściągnęła bluzkę i stanik , bo oblała je kawą. Na szczęście miała zapasowe. Zawsze była przezorna i w swojej szafce miała inne ubranie. Odwróciła się i krzyknęła. Na kanapie siedzieli jacyś chłopcy.
- Co wy tu robicie ?!
- W sumie to byliśmy umówieni ... - powiedział lekko zmieszany blondyn.
- Ok, ok - powiedziała i nadal stała tyłem.
- Rozumiem że mamy... wyjść ? - powiedział blondyn.
- Już ... - powiedziała zła.
Chłopcy wyszli, a ona ubrała się do końca. W końcu zawołała ich i usiedli. Wszyscy jakoś dziwnie się uśmiechali. Nie była jakoś specjalnie zdziwiona, mieli około 19 lat, tacy na wszystko by popatrzyli.
- Możecie tak się nie uśmiechać?
- Yhmmm... No... Jasne! - powiedział brunet z lokami, ale nie przestawał się patrzeć się prosto w jej oczy.(serio w oczy).
- Przejdźmy więc do interesów. Ile macie piosenek na koncie?
- 123. Ale większość jest niewydana.
- Aha. Na kiedy planujecie najnowszą premierę?
- Na... Kiedy masz urodziny? - zapytał Harry.
- 14 sierpnia.., a co cię to obchodzi?
- Nasza najnowsza premiera jest 14 sierpnia! - Louis uprzedził Harry'ego w wypowiedzeniu tych słów.
- Ok... Mam to zanotować, czy to żart?
- NOTUJ! - krzyknął Liam.
- Cóż... Ile piosenek macie zamiar wydać?
- Osiem.
- Czemu akurat osiem?
- Pierwsze co mi przyszło do głowy. Może być, chłopaki? -powiedział Louis.
- Niech będzie - powiedzieli prawie jednocześnie.
- Macie okładkę? - zapytała nadal z nosem w papierach.
- Yhm... Jest już na FB? - zapytał niby przepraszająco Harry.
Olivia zajrzała na stronkę i myślała że ich zabije. Było tam jej zdjęcie!
- KTÓRY TO WSTAWIŁ ?! Niech zgadnę! TY! - pokazała palcem na Harry'ego.
- No... Masz rację! - powiedział i uśmiechnął się czarująco.
- Och... To będzie trudniejsze niż myślałam. Czyli muszę załatwić to inaczej...
- Jak? - zapytał Niall i uśmiechnął się.
- Ty - wskazała palcem na Louisa - projektujesz okładkę!
- Ty - pokazała na Harry'ego - wybierasz piosenki na płytę!
- A ty ... Hmmm co ty możesz robić ? Wiem! Idziesz ze mną! - powiedziała Zayn'owi.
- A wasza dwójka... Róbta co chceta.
- Uuuuu... Zayn! Ale masz szczęście! - krzyknął Liam.
- Zamknij się - powiedział Zayn, ale było widać że jest zadowolony.
- Właśnie - podchwyciła Olivia - Idziemy!
Szli przez kilka minut korytarzami wieżowca. W końcu doszli do sali w której stał stół i przy nim dużo krzeseł.
- To jest sala obrad. W tej szafce znajdziesz... - Olivia nie dokończyła bo Zayn zaczął ją całować.Wyrwała się.
- Co ty wyprawiasz?!
- Nie mów że tego nie chcesz. Pragniesz tego - powiedział i najwyraźniej miał rację : teraz to Olivia zaczęła go całować.
W tym samym czasie, w gabinecie Olivii...
- Co mogę zaprojektować? Mam to narysować? Jak przedszkolak?
- Niall! Co ty wyczyniasz?
- No co? - zapytał Niall trzymając w ręku oblany kawą stanik Olivii.
- Zboczeńcu jeden! - powiedział Liam i zaczął się śmiać.
- Idę poszukać Olivii - powiedział Harry.
- Ok. Zadzwoń jak ją zaliczysz - powiedział Louis.
- Skończ, nie jestem świnią!
Harry zapytał się ochroniarza gdzie poszła i po kilku minutach dotarł do sali obrad. Postanowił że zapuka, ale zmienił zdanie. Wszedł odrazu i zaniemówił.
Na krześle siedział Zayn bez koszuli na nim siedziała Olivia, też bez koszuli. Całowali się i nie zauważyli Harry'ego.
- ZAYN! Co ty robisz?! Przecież wiesz! Mówiłem ci! - zaczął krzyczeć Harry.
- Co wiesz? - zapytała podejrzliwie Olivia zapinając koszulę.
- Harry się w tobie zakochał! Mały Harry się zakochał! - Zayn zaczął drwić z Harry'ego.
- Zamknij mordę! - zaczął krzyczeć. Zayn rzucił się na Harry'ego i zaczęli się bić.
- Przestańcie! Natychmiast skończcie! - Olivia rzuciła się by rozdzielić chłopaków.
- Ty świnio! Mówiłem ci, zaufałem! Po pierwszym naszym spotkaniu to wiedziałem! - ryknął Harry.
- Ciebie nikt nie kocha! Dziwisz się jej? Że wybrała mnie? - powiedział Zayn i uśmiechnął się szyderczo.
Harry zamachnął się i chciał mu przyłożyć. Ale nie zauważył Olivii. I to ona dostała, prosto w policzek z pięści. Z bólu aż krzyknęła i rozpłakała się.
Zayn ją przytulił, ale spojrzał się z wyższością na Harry'ego. On wyszedł i tak trzasnął drzwiami że Olivia aż się wzdrgnęła.
- Spokojnie - powiedział Zayn i wytarł łzę z policzka Olivii.
- Dziękuję ci.
- Nie musisz.
W tym samym czasie w gabinecie Olivii...
- Stary, ale masz siniaka - Liam aż usiadł na kanapie.
- Co ci się stało? - Louis odrazu zareagował.
- To Zayn...
- Zayn?! Nie rób sobie jaj. On jest do tego zdolny...
- Jest! Właśnie że JEST! Sam sobie tego nie zrobiłem - Harry był już na skraju wytrzymałości.
- Ok, spokój! - krzyknął Louis - Czemu ci to zrobił?
Harry usiadł i schował twarz w dłonie.
- Wiecie... Ja się zakochałem w Olivii...
- Grubo... - powiedział Liam, ale gdy Niall go uderzył w ramię zamilkł.
- ... I przed chwilą zobaczyłem jak obściskują się w "sali obrad"...
- Przecież mógł nie wiedzieć... - zaczął Niall, ale Harry mu przerwał:
- WIEDZIAŁ! WŁAŚNIE WIEDZIAŁ! MÓWIŁEM MU! - ryknął Harry.
- To zmienia postać rzeczy...
- Nienawidzę go... - powiedział Harry i prawie się rozpłakał.
- Uuuu... Haruś płacze - wszedł Zayn, z rozpiętą koszulą, którą aż za wolno zapinał.
- Gdzie jest Olivia? - zapytał Louis.
- Siedzi w toalecie. Musi przypudrować policzek. Po tym jak Harry jej przyłożył, to się jej nie dziwię!
- Co?! Uderzyłeś ją?! - krzyknął Liam.
- Na pewno niespecjalnie! I TY dobrze o tym wiesz! - powiedział do Zayn'a.
- Och, tak. Wiem. Podniosłeś pięść i ją walnąłęś!
Gdy chłopcy się kłócili Olivia weszła do swojego gabinetu.
- Olivia! Ja ... przepraszam, nie chciałem! Naprawdę...
- Przestań! - krzyknęła tak wściekle że chłopcy powoli cofali się do drzwi. Wszyscy oprócz Zayn'a.
- Ale...
- WYJDŹ!!!!!!! I WY TEŻ! - wskazała na Niall'a, Louis'a i Liam'a.
- Spokojnie kochanie - zaczął Zayn - nie przejmuj się NIMI.
- CO?! NIMI??? - powiedział Niall.
- Weź chodź! - odpowiedział Louis - Ten debil ma nas gdzieś. Jutro ogłosimy w mediach że był za głupi żeby być z nami w zespole...
- A bierzcie sobie ten zespół!
Chłopcy wyszli.
- Przepraszam cię... Przeze mnie zespół się rozpadł. Kiepska ze mnie menadżerka...
- To nie twoja wina!
Stali przez kilka minut mocno wtuleni w siebie...
Kilka dni później, oficjalna gala...
Oczywiście, nie poszli jako zespół. Ale zjawili się na niej wszyscy. Chłopcy osobno i Zayn osobno. Był z Olivią.
-Ale z niego... - mówił Harry z nienawiścią.
-Nie kończ! Nie zasługuje na to... - powiedział Niall.
-Niall ma rację. Zachował się jak ostatni dupek - stwierdził Liam.
-Ale z niego gwiazda. Już udziela wywiadów.
-W sumie, dzięki temu jest jakaś sensacja - powiedział Niall.
-Musimy to wykorzystać. Nasza nowa płyta już jutro wychodzi w USA. W Europie trzy dni później.
Do chłopców podszedł reporter.
- Czemu wasz zespół się rozpadł? - zapytał.
- Między nami a Zayn'em wynikła pewna niekomfortowa sytuacja. Uznaliśmy wspólnie iż będzie to dobra decyzja - odpowiedział Louis.
- Możecie zdradzić nam szczegóły z tej sytuacji?
- Niestety... - zaczął Louis.
- Ale Louis... Czemu nie? Niech świat się dowie!
- Harry ma rację! - podchwycił Liam.
- Dobrze. Mów Harry - odpowiedział Louis ku uciesze reportera.
- Poszliśmy na spotkanie do firmy menadżerskiej w Londynie. Naszą nową doradczynią do spraw "rozgłosu", że tak to ujmę, miała zostać początkująca studentka. To było nasze drugie spotkanie, ale już po pierwszym bardzo mi się spodobała. Powiedziałem to Zayn'owi. Myślałem że mogę mu zaufać. Ale podczas spotkania oboje wyszli i przyłapałem ich na całowaniu. Zayn zaczął ze mnie drwić. Wtedy... Pobiliśmy się. A ja niechcący uderzyłem ją. Nie chciałem tego. Poprostu jej niezauważyłem. Mimo tego, że miał wąty tylko do mnie, odegrało się to na całym zespole. Przepraszam was za to - tu zwrócił się do chłopaków.
- To jest takie wzruszające - reporter uśmiechnął się - A wiecie może co na to Zayn?
- Nie... Ma inną wersję wydarzeń? - zapytał Niall.
- Owszem. Mówi, że pobiłeś ją tak dotkliwie że musiała jechać do szpitala na dwudniową obserwację.
- Możemy zapewnić że to nieprawda! W sumie nie było nas przy fakcie, ale potem widzieliśmy ją. Wyglądała całkiem normalnie.
- A jaką ona utrzymuje wersję? - zapytał Liam.
- Nie chce wypowiadać się na ten temat. Dziękuję za rozmowę.
- Mamy jeszcze jedno pytanie: w jakiej gazecie pan pracuje?
- Ja pracuję w News Time, to moja wizytówka - powiedział reporter i wręczył Louisowi karteczkę.
- Zobaczcie! Zayn flirtuje z jakąś panienką. Ciekawe co na to Olivka.
- Pewnie zaraz się przekonamy - stwierdził Liam i pokazał palcem na Olivię która przebijała się przez tłum w stronę Zayn'a.
- Współczuję jej - powiedział Harry coraz bardziej smutny.
- Nie przejmuj się - zaczął pocieszać go Niall.
- Patrzcie... O, shit - powiedział Louis, patrząc w kierunku rozwścieczonej Olivii, która dawała w twarz Zayn'owi i pobiegła do łazienki. Harry pobiegł za nią i dogonił ją przed drzwiami damskiej toalety.
- Widziałeś jaki zdradziecki cham! Widziałeś to ?!
- Tak, widziałem. Współczuję ci, bo kiedyś też przeżyłem taką sytuację - spojrzał na nią z lekkim wyrzutem.
- Och, tak mi głupio - powiedziała i zsunęła się po ścianie na podłogę - Przepraszam cię.
- Dobrze że zorientowałaś się teraz, a nie dopiero jak zobaczyłabyś go w łóżku z inną.
Olivia zaczęła płakać tak mocno, że Harry nie wiedział czy ma ją przytulić czy stać i patrzeć. Zdecydował się na to pierwsze i kucnął przy niej.
- Wiem, jak się czujesz. Ale... musisz zapomnieć... - powiedział.
- Ty o mnie zapomniałeś? - zapytała, próbując opanować płacz.
- Próbowałem, ale jakoś mi nie wyszło... - powiedział z uśmiechem.
- Przepraszam cię, byłam taka głupia. Przeze mnie rozpadł się wasz zespół, wasze fanki mnie znienawidzą.
- W sumie możesz mieć rację. Ale MY nie mamy do ciebie żadnych pretensji. Nadałaś sensu naszym karierom. Dzięki tobie dowiedzieliśmy się jaki jest Zayn.
- Wiesz co?
- Co?
- Kocham cię, Harry - powiedziała Olivia i posmutniała, bo zobaczyła szyderczy uśmiech Harry'ego.
- TY mnie? - zapytał.
- Noo... Tak.
- No widzisz? Zayn ma teraz za swoje.
- Masz...
Harry przerwał jej pocałunkiem. Od tamtej chwili minęła dwa lata. Dziś są szczęśliwą parą.
                                              KONIEC IMAGINU, piszcie czy wam się podobało. :)
                                                                      by Mel B.

wtorek, 24 lipca 2012

Hej, przepraszam że tak mało pisałam ale byłam bardzo zajęta i zawsze kiedy chciałam wejść i coś napisać, ktoś mi w tym przeszkodził...
Mam kilka wiadomości:
1.Mam już 15 wejść (dla mnie to i tak jest sukces, bo w moim wcześniejszym blogu przez 2 tygodnie miałam 2)
2.Być może będziemy mieli nową redaktorkę, N. <- cieszy mnie ten fakt, bo ona jest naprawdę fajna i zna się na 1D :)
To wszystkie dobre wieści. Nie mam złych...
Wstawię jeszcze moża 2 imaginy, ale i tak dam TERAZ piosenkę na dziś (zawsze daję ją na koniec ostatniego posta)
Piosenka na dziś: Jessie James - Boys In The Summer , http://www.youtube.com/watch?v=OfphZ3qETwE. :)

niedziela, 22 lipca 2012

Siema : )
Jestem Melanie Blanc. Będę prowadzić tego bloga sama, chyba że znajdzie się ktoś chętny do pomocy. Jest to mój PIERWSZY blog, dlatego proszę o wyrozumiałość. Dodawajcie komentarze, bo to będzie mnie bardzo motywowało do dodawania naprawdę dobrych postów i imaginów dotyczących One Direction.


Harry Zayn Liam Louis Niall :)